


Ks. Zdzisław Peszkowski (1918–2007) – kapłan, harcmistrz, kawalerzysta, więzień sowieckich obozów, jeden z ocalałych z Kozielska, a po wojnie kapelan Rodzin Katyńskich i wieloletni strażnik pamięci o zbrodni katyńskiej. Jego życie stało się symbolem służby, przebaczenia oraz walki o prawdę historyczną.
Urodził się 23 sierpnia 1918 roku w Sanoku. Wychowywał się w środowisku silnie patriotycznym, był aktywnym harcerzem i drużynowym. W 1938 roku zdał maturę i rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu. We wrześniu 1939 roku walczył w szeregach Wojska Polskiego jako ułan 20. Pułku Ułanów.
Po kampanii wrześniowej trafił do niewoli sowieckiej. W 1939 roku został osadzony w obozie w Kozielsku, skąd wiosną 1940 roku większość polskich oficerów wywieziono na śmierć do Katynia. Peszkowski ocalał przypadkowo – znalazł się w jednej z nielicznych grup przewiezionych do obozu w Griazowcu. Po podpisaniu układu Sikorski–Majski w 1941 roku odzyskał wolność i wstąpił do Armii Polskiej gen. Andersa. Z wojskiem przeszedł szlak przez Bliski Wschód do Indii, gdzie zajął się pracą wychowawczą w polskich osiedlach dla uchodźców.
Po wojnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. W 1954 roku przyjął święcenia kapłańskie w Orchard Lake, związując się tamtejszym Seminarium Polskim. Szybko stał się jednym z najważniejszych duszpasterzy polonijnych. Od lat 70. szczególnie zaangażował się w dokumentowanie i upowszechnianie wiedzy o zbrodni katyńskiej. Jako kapelan Rodzin Katyńskich i przewodniczący Komitetu Katynia w USA prowadził działalność edukacyjną, organizował wystawy, pielgrzymki i spotkania na całym świecie.
Po powrocie do Polski w 1990 roku uczestniczył w budowaniu pomników i miejsc pamięci. W 1995 roku odprawił pierwszą oficjalną Mszę świętą przy katyńskich mogiłach z udziałem władz rosyjskich. Jego przesłaniem było przebaczenie, ale bez rezygnacji z prawdy – często powtarzał: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie, ale pamiętamy”.
Zmarł 8 października 2007 roku w Warszawie. Został pochowany w podziemiach Świątyni Opatrzności Bożej. Pozostawił po sobie bogaty dorobek pisarski oraz ogromne dziedzictwo w dziedzinie upamiętniania ofiar Katynia. Dzięki jego determinacji pamięć o pomordowanych oficerach stała się trwałym elementem polskiej świadomości narodowej.